środa, 30 października 2019

Lindenufer - hotel, który należy odkryć

Usiądźcie wygodnie, zarezerwujcie piętnaście-dwadzieścia minut. Opowiem Wam krótką historię o wyjątkowym miejscu.




Lindenufer to hotel, w którym miałam przyjemność nocować z soboty na niedzielę (7.09-8.09) w Berlinie z okazji krótkiego wypadu na Festiwal Lollapalooza. (Swoją drogą, dajcie mi znać czy chcecie oddzielny wpis na temat tego wydarzenia.) Już dawno chciałam stworzyć na blogu serię materiałów poświęconych hotelom, pensjonatom i domom gościnnym, w których się zatrzymuję, ponieważ jest to dość stały element mojego życia już od pewnego czasu.

Zapraszam do wpisu perełce, którą odkryłam zupełnym przypadkiem.

Gdy tylko ogłoszono sprzedaż biletów na Lollę, wyprzedały się jednocześnie praktycznie wszystkie  wolne pokoje w hotelach znajdujących się w pobliżu Stadionu Olimpijskiego w Berlinie. Nie powinno to nikogo zresztą dziwić - taka kolej rzeczy. 

Uznałam za niezwykle szczęśliwą możliwość zarezerwowania dwójki w Lindenufer, który na pierwszy rzut oka wydawał się być umiejscowiony niezwykle blisko w/w imprezy. Jak się później okazało, do Olympiastadion miałam około 10 minut spaceru i dwa przystanki Sbahn (najstarszej w Niemczech szybkiej kolei miejskiej), chociaż i tak - w drodze na stadion postanowiłam zamówić taksówkę. Odległość przejechana taksówką zdawała się jeszcze większa, ale fakt, czy taksówkarz zdecydował się na robienie dodatkowych kilometrów i łatwy zarobek już zawsze pozostanie dla mnie tajemnicą.

 



Wróćmy jednak do hotelu. Adres budynku, jaki możemy znaleźć w sieci to Breite Str. 36. Jak się okazuje, wejście główne znajduje się po kompletnie przeciwległej stronie budynku, na ulicy Lindenufer 5. Między innymi dlatego w tytule dzisiejszego wpisu napisałam, że jest to hotel, który należy odkryć. Lindenufer oferuje pokoje dla alergików, dziedziniec i zakwaterowanie z widokiem na ogród. Rozmieszczony w 4-piętrowym budynku hotel został otwarty w 1991 i przebudowany w 2009.

Obiekt znajduje się w odległości 12 kilometrów od Bramy Brandemburskiej. Hotel mieści się w dzielnicy Spandau, znanej dzięki cytadeli i muzeum. Mój pokój był dość skromny, ale część z pozostałych 35 pokoi dodatkowo wyposażono w szafkę, biurko, zestaw do prasowania, sofę i zasłony zaciemniające.


W każdym pokoju znajdziemy wannę bądź prysznic, z wyposażenia elektronicznego - suszarkę do włosów i stary, retro-telefon. Codziennie w godzinach porannych serwowane jest świeżo przygotowane, śniadanie w formie bufetu. Restauracja w Hotel Lindenufer serwuje dania kuchni francuskiej.

 
Co istotne, a przynajmniej dla mnie, pokoje Lindenufer są pet friendly, a więc przyjazne zwierzętom. Kolejnym udogodnieniem jest fakt iż personel doskonale włada językiem angielskim oraz francuskim. Hotel jest dla niepalących - dla mnie nie stanowiło to żadnego problemu, ale są ludzie, których dość mocno to irytuje sądząc po słabych ocenach na Booking.com.  Z kolejnych minusów (bądź plusów - punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia) jest brak windy. Nie stanowi to jednak problemu, ponieważ personel chętnie pomaga we wniesieniu bagażu na wyższe piętra.


Co mnie urzekło w tym miejscu najbardziej to jego klimat i widoczna już na pierwszy rzut oka historia budynku. Stara kamienica wybudowana w 1905 roku, jest na etapie renowacji, a jej właściciele co rusz odkrywają zabytkowe elementy budynku podczas remontu, które już wkrótce zostaną prawdziwą ozdobą i wizytówką tego miejsca.



Ponieważ należę do typu estetów zwracających uwagę na każdy szczegół otoczenia, zachwycałam się dosłownie wszystkim - od zewnętrznej strony zabudowania, przez kafelki w łazience, po skromnie urządzone pokoje, które pomimo tego, iż silnie nawiązują wystrojem do klasyki lat 80-tych, mają w sobie "to coś". A skoro o łazience mowa, jest jeszcze jedna rzecz, która totalnie poprawiła mi humor.


Zarówno przy umywalce jak i pod prysznicem znalazłam lokalne, niemieckie kosmetyki marki STOP THE WATER WHILE USING ME. O niezwykłej filozofii marki będę jeszcze pisać na blogu, ale miło wiedzieć, że właściciele hotelu promują świadomy i zdrowy tryb życia.


Cieszę się, że trafiłam na ofertę tego hotelu i z chęcią wrócę do niego na kilka dni przy najbliższej okazji, żeby zobaczyć jak wiele uległo zmianie od mojego ostatniego pobytu. Widzę w tym miejscu ogromny potencjał i życzę właścicielom powodzenia w rozkręcaniu naprawdę ciekawej hotelarskiej historii. Zapraszam również do obejrzenia filmiku, aczkolwiek gorąco polecam pominięcie pierwszych trzech minut (jeśli szanujecie siebie i swój czas).