poniedziałek, 25 maja 2015

WŁOSY: MAJ 2015


Zgodnie z obietnicą złożoną po południu, uczesałam włosy z pomocą szczotki TT Blow Styling i zrobiłam kilka fotografii prezentujących aktualny stan włosów w bieżącym miesiącu. Jeśli interesuje Was, jak wyglądała pielęgnacja i jak zareagowały na nią moje włosy, zapraszam!
Zdaję sobie sprawę z tego, że powinnam podciąć końcówki. Nie robiłam tego z wiadomych względów (matura), a teraz jest chyba najlepszy moment na pozbycie się ostatnich 8 centymetrów zniszczeń. Trochę korci mnie, żeby zaszaleć i ściąć włosy do długości grzywki (odrobinę nieco poza brodę), ale z drugiej strony… God, chyba nie mam odwagi.


Szampony
, jakie gościły w mojej łazience to: Bambino (szampon z witaminą B3), Loreal Elseve Nutri Blask – ten różowy z drobinkami brokatu i Alterra dodająca objętości o obłędnym, owocowym zapachu.

Odżywki & maski – złota Isana i ostatnio: Nivea Long Repair nadająca diamentowy blask. Oprócz tego odżywiałam hery odżywką bez spłukiwania Dove Nutritive Therapy, Nourishing Oil Care i olejkiem truskawkowym.  Starałam się suszyć włosy naturalnie, dzisiejszy wyskok z ciepłą temperaturą i szczotką stylizacyjną był jednorazowy.

Irytuje mnie ich matowość. Taka już chyba dola blondynek, ale mimo to postanowiłam zamówić serum płynne światło Cristalliste z Kerastase i dać mu szansę. Mam cichą nadzieję, że doda im blasku.

Co do dzisiejszej sesji… Zdążyłam zrobić zaledwie kilka zdjęć i zaczął wiać wiatr – moja miejscowość powinna nosić nazwę „Wichrowe Wzgórze” … serio. Cieszę się, że w naturalnym środowisku widać jakie te włosy są naprawdę – daleko im  do ideału i podejrzewam, że nigdy idealne nie będą.
PS. na poniższym zdjęciu chciałam zrobić pozę "na Angelinę Jolie", ale nie wyszło.